| „Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi” |
| O, czyś handlarzem iest odpustów, Frantem, szalbierzem, graczem w kości, Sparzysz się, na kształt tych oszustów, Co ich przygrzano do białości; Czyś zdraycą iest, co wstydu nie ma, Rabusiem, gwałcicielem święta, Gdzie zysk wasz idzie – iak kto mniema? – Wszytko na karczmę y dziewczęta. |
|
Wersja do druku
Wyślij znajomemu
Popraw/rozbuduj artykuł